Czyli kolejny, zwykły dziennik…
Przed chwilą (dwie minuty temu) zadzwonił domofon. Wszyscy, oprócz mnie, śpią. Żeby ich nie pobudził podszedłem szybko i podniosłem słuchawkę…
— Dzień dobry! Czy agencja jest otwarta?
— Eee… Nie. To pomyłka, znaczy się.
— Aaaa… To przepraszam.
Pomijam już to „Dzień dobry!” po godzinie 23:00. Albo mam w bloku agencję i ktoś pomylił numer albo ktoś robi sobie jaja. Ewentualnie czegoś nie wiem, ale współlokatorki chyba niczego przede mną nie ukrywają… ;) Byłem świadom istnienia podziemia dorabiających studentek w Warszawie, ale to mieszkanie dotychczas ten problem omijał. :)
Oceń wpis:
<kiwa głową> :P
Rano zapytaj :P
@Chris: W którą stronę?
@lemiel: Nie omieszkam. ;D
@sznik: Hehe z gory na dol :D + cyniczny usmieszek ;)
I wszystko jasne… ;)
O tej porze spać Oo. Bardziej dziwne niż ta agencja…
@Akira: Rzekłbym, że bardziej dziwne jest to, że ja nie śpię — po 5 rano wstaję. ;)
Heh, dobre ;)
Pewnie na jakimś onetowym blogu ktoś podnieca się, że obudził jakiegoś studenta w środku „dnia” ;> Ciekawe życie macie, też tak chcę!^^
@dune: Na szczęście głos tego gościa był wystarczająco „dorosły”, by móc przypuszczać, że to nie były typowo młodzieńcze wybryki. ;)
Pewnie po prostu miał nagłą potrzebę.
Trzeba być wyrozumiałym.
A w moim mieszkaniu musiała być kiedyś firma „SCANDI-FOOD”, do dzisiaj spam przychodzi…
Sznik wydalo sie po prostu :)
@Kasiu_la: Gdyby to jeszcze kobieta była… :D :>
Nigdy nic nie wiadomo :) Ale tak serio to problem z mini agencjami jest znany u mnie na starym osiedlu w Lodz tez są :) całe szczescie nie w moim bloku ….
kolego gdzie mieszkasz i kiedy mogę Ciebie odwiedzić jak będą koleżanki .
@daniel: Chyba nadinterpretujesz. ;)